Ale zanim o mnie …

Talkables, czyli …

…blog o tym, że warto żyć na własnych warunkach i według własnych zasad.

 Istotą naszego systemu jest relacja oparta na miłościrozmowie i wymiernej satysfakcji.

Blog: na pewno parentingowy, z pewnością lifestylowy, w 98% merytoryczny.

O marzeniach, ale nie utraconych. O podróżach, i większych i mniejszych. Jeżeli o jedzeniu to tylko smacznie, ale zdrowo. Pokażę nie jedną fotorelację z miejsc, które odwiedzimy. Podsumuję nie jedną książkę, aplikację, zabawkę czy rzecz z funkcjonalnego punktu widzenia.

Talkables to, tu opowiem Wam o sobie, o nas, o podejściu do naszych dzieci, o moich przemyśleniach na różne tematy. 

To miejsce nie jest moim pamiętnikiem.

Jest raczej propozycją niezbędnika

Miejscem do wymiany argumentów. 

Treści na Talkables będą o tym:

♦ Co nam się przydało? ♦

♦ Jak radzimy sobie z problemami? ♦

♦ Jakie popełniliśmy błędy? ♦

♦ W jaki sposób funkcjonujemy jako rodzina? ♦

♦ Nasze pasje. Zainteresowania. Podróże. ♦

♠ O tym jak przygotowujemy nasze dzieci do samodzielności. ♠

A co wyróżnia Talkables spośród tylu istniejących blogów o podobnej tematyce?

! Niesystemowe podejście do systemu !

Nie dyktujemy naszym dzieciom co mają robić. Proponujemy. Wspieramy ich wybory. Pokazujemy alternatywne aktywności. Nie działamy według konkretnego modelu wychowawczego. Wybieramy swoją drogę, opierając się o te wychowawcze filary, które są spójne z naszymi przekonaniami.

Jesteśmy Sobą w Swoim Domu.

Nikogo nie gramy!

Nikogo nie udajmy!

Every Family has a story, Welcome to Ours

Mama, Mamusia, Mamunia! – to o mnie

Jestem dumną mamą dwójki dzieci, która pewnego dnia postanowiła podzielić się swoim doświadczeniem, jakie zdobyła w trakcie już 5 letniego etatu na stanowisku Project Managera Ogniska Domowego.

Mama to JA! I jestem z tego naprawdę DUMNA!

Jak każda mama „jestem tą do zadań specjalnych”,  „tą od ocierania krokodylich łez”, „od walki z potworami i nocnymi koszmarami”. Niestraszne są mi wszelkie robaki, gąsienice czy bąblaki – nadal zachwycam się każdą napotkaną biedronką czy motylem.

Z moim Starszakiem odwiedziliśmy nie jedną planetę i rozłożyliśmy na czynniki pierwsze proces powstawania huraganu. Zaliczyłam już kryzys dwu-latka, trzy-latka i z pokorą oraz dużą cierpliwością wypatruję co będzie dalej.

Moja Młodsza córka z dużym zapałem wzięła się za kondycję swojej mamusi. Aktywnie trenujemy skoki przez wszelkie przeszkody i wzwyż, bieganie długodystansowe to już chyba dla nas pikuś, a jazda na trójkołowej hulajnodze została dopracowana do perfekcji. Byłam świadkiem nie jednej  wspinaczki na podwórkowy Mount Everest, czy skoku w dal przez najgłębszą w okolicy kałużę.

Aktywnie wspieram swoje dzieci w codziennych sprawach i staram się proponować im szeroki wachlarz różnych alternatyw. Staram się nie pozostawiać przypadkowi wyborów aktywności dla moich dzieci.

Każdy nasz dzień przynosi nowe wyzwania, ale już dziś nie mogę się ich doczekać. Jestem mamą z powołania i własnego wyboru. Kochaną i Kochającą Żoną swojego Męża. Wychowanie moich dzieci opieram o mocno  ugruntowaną wiedzę psychologiczną.

Nie porzuciłam swojej kariery zawodowej.

Z wykształcenia – dumna Pani (jeszcze) Magister Psychologii. 

Teraz mam wielką motywację, aby tym całym bagażem doświadczeń z wiedzą w tle dzielić się z Wami. 

Zatem porozmawiajmy!

Talkables.pl

Zapraszam!

Nasz dom to MY

W naszym domu nie ma monarchii ani dyktatury.

Mamy demokrację według wspólnie ustalanych reguł. Porządek całego systemu pilnowany  jest przez dwóch „Project Managerów”, którzy dokładają wszelkich starań aby całość działała jak w dobrze naoliwionej maszynie.

Do obowiązków Naszych, czyli Rodziców czyli Project Managerów Naszego Domu należą między innymi:

  • integracja zadań, czyli całościowe patrzenie na projekt z punktu widzenia celu, który chce się osiągnąć przy uwzględnianiu wszystkich czynności, jakie należy wykonać;

Cel: optymalnie i wspólnie przeżyte dzieciństwo naszych dzieci, które będzie podstawą do dalszego stabilnego rozwoju. Zatem integrujemy wszystkie aktywności, aby stworzyć zrównoważone warunki dorastania naszych dwóch pociech.

  • delegowanie zadań członkom zespołu;

Współpracujemy ze sobą – bez zbędnych podziałów ról. Dzielimy się zadaniami w zależności od takich czynników jak: zmęczenie, zasobność czasu na pojedynczego PMa, czy oczekiwania Najmłodszych.

Natomiast, na chwilę obecną, zadaniem naszych najmłodszych członków zespołu jest poznać jak najwięcej przy okazji dobrze się bawiąc, nauczyć się kochać i upewnić się, że nasze więzy rodzinne stanowią o ich poczuciu bezpieczeństwa, a ja i mąż jesteśmy dla nich wsparciem i oparciem.

  • organizacja czasu pracy własnego oraz podwładnych;

Staramy się efektywnie zarządzać swoim czasem, tak aby jak najwięcej tego zasobu ofiarować Naszym dzieciom. Teraz to właśnie ilość poświęconego czasu ma największą wartość dla Maluchów.

  • zakup produktów lub usług koniecznych do realizacji projektu;

Zakupy wszelkich dóbr oraz dodatkowych zajęć dla Naszych Dzieci jest tematem szerszej dyskusji ze wszystkimi ZA i PRZECIW. Ostateczna decyzja jest wypracowywana. te wybory nie są pozostawione przypadkowi.

  • budowanie i zarządzanie zespołem projektowym oraz pełnienie roli lidera;

Nasz dom ma dwóch liderów, ale każdy ma prawo do swojego zdania. Wspólnie budujemy nasze ognisko domowe, którego podstawą jest szacunek.

  • komunikowanie się ze wszystkimi interesariuszami projektu oraz członkami zespołu;

Rozmawiamy! Stale, z każdym i o wszystkim!

  • kontrola jakości wykonania zadań projektowych;

Emocje naszych dzieci są dowodem tego, czy zadania i aktywności były dobrze dobrane i wpasowały się w ich oczekiwania. Czy spełniły założone cele, a dzieci miały radość podczas ich wykonywania.

  • zarządzanie kosztami projektu;

Budżet jest dla nas ważny, chodź planujemy go dość elastycznie.

  • ocena ryzyka towarzyszącego realizacji projektu i opracowywanie scenariuszy na wypadek sytuacji nieprzewidzianych.

Każdy nasz projekt niesie ze sobą odrobinkę ryzyka. A to może coś się nie spodobać, któraś z pociech może akurat zachorować, albo wydarzyć się coś czego nie sposób przewidzieć – w końcu mamy do czynienia z Dziećmi 😉. Alternatywy trzeba mieć w kieszeni.

Jemy zdrowo, naturalnie, ale przede wszystkim smacznie.

Ten temat jest dla nas bardzo istotny: w końcu jesteśmy tym, co jemy. Jesteśmy większymi i mniejszymi alergikami z nietolerancjami (nie mylić z nielubieniami 😉). Dlatego też, dokładamy wszelkich starań, aby równoważyć w naszej diecie braki produktowe, zawierające szkodliwe dla nas alergeny – innymi zdrowymi produktami.  Mimo, że nie jestem licencjonowanym dietetykiem, to sporo już wiem w tym temacie.

Carpe diem